UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)
polski   English  
 

Biblioteka Multimedialna Teatrnn.pl

polski   English  

Publication

Export metadata

rdf   ris   bibtex

Favourite positions

Tagging
just private
Please login or register to use additional features!

Save this address

  • Add to bookmarks
  • bookmarks

Publication description

Stanisław Barańczak "Wiersze zebranie". Czyta Marek Kondrat

Publication structure:
  • Barańczak, Stanisław (1946-2014), 2014, Wiersze zebranie. Czyta Marek Kondrat
    • Zapowiedź
    • Hymn poranny
    • Piosenka znad sufitu
    • Hymn wieczorny
    • A tak niewiele brakowało
    • Kiedyś, po latach
    • Lot do Seattle
    • Na pustym parkingu za miastem, zaciągając ręczny hamulec
    • Podnosząc z progu niedzielną gazetę
    • Wynosząc przed dom kubły ze śmieciami
    • Wiersz I [„Wpadacie jak po ogień”…]
    • Wiersz II [Anteny między kominami…]
    • Wiersz III [A może myśmy wcale…]
    • Wiersz IV [Pęsetką wiecznych lodów…]
    • Wiersz V [„U wrót, gdzie chłodna studnia…]
    • Wiersz VI [Spod okładu arktycznego…]
    • Wiersz VII [Czy jakiś wielki Fałszerz…]
    • Wiersz VIII [Gdy grunt się pali pod nogami…]
    • Wiersz IX [Wyłączany telewizor…]
    • Wiersz X [Zastyga na poboczu dodge…]
    • Wiersz XI [Myślałem, gdy świt różowiał…]
    • Wiersze XII [Poranne odśnieżanie…]
    • Wiersz XIII [Mój zegarku, niepotrzebnie drwisz…]
    • Wiersz XIV [Że „szron siwizny” w jedną noc…]
    • Wiersz XV [Białą krechą skreśla coś…]
    • Wiersz XVI [Wiosny, lata i jesienie…]
    • Wiersz XVII [Leciałem nad miastem, gdzie spały miliony…]
    • Wiersz XVIII [A jednak, gdy zawieja…]
    • Wiersz XIX [Tablico moja hojnie rozdzielcza…]
    • Wiersz XX [Stając na czerwonym świetle…]
    • Wiersz XXI [Cmentarze samochodów…]
    • Wiersz XXII [Na ten gest ciskania w nas…]
    • Wiersz XXIII [Gdy świeci nam neonów blask…]
    • Wiersz XXIV [Stojąc przed witryną, w jej lustrzanym tle…]
    • Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził